Jak walczyć z uzależnieniem od komputera- trochę terminologii

Jak walczyć z uzależnieniem od komputera?Problem dotyczy nie tylko o dzieci.

Jak walczyć z uzależnieniem od komputera- trochę terminologii

Uzależnienia, zaburzenia psychiczne, nadużywanie, klasyfikacja ICD-10. Z czym to się w ogóle je?

Gdy w Internecie ukazuje się  kolejny artykuł o możliwej szkodliwości gier komputerowych i telewizyjnych dla dzieci, pojawia się od razu rzesza hejterów, którzy w mniej lub bardziej wyszukany sposób podważają treść artykułu. Poza częścią wybitnie trolującą są jednak i tacy, którym nie można odmówić uczciwego podejścia do tematu. Są osoby, które podejmują się konstruktywnej krytyki, pytając o źródła przeczytanych przed chwilą rewelacji. Jednym z najczęstszych zarzutów jest wtedy stwierdzenie, że przecież oficjalnie nie mówi się jeszcze w psychoterapii o “uzależnieniu od gier komputerowych”. Stąd już logiczny według krytyków wniosek, że skoro nie ma o tym mowy w Międzynarodowej Klasyfikacji Chorób ICD-10 to problem nie istnieje. Wniosek oczywiście naciągany, zbyt uproszczony i chybiony.

Jak najbardziej rozumiem, że w diagnostyce uzależnień specjalistów obowiązuje lista ICD-10. Jeśli pacjent spełnia kryteria wynikające z tej klasyfikacji, to nie ma wątpliwości, uruchamiają taką czy inna terapię. Oczywiście zrozumiałym się wydaje, że oprócz suchej listy objawów należy przyjrzeć się głębiej samej osobie, jej sytuacji w domu, w środowisku. Tam w pierwszej kolejności należałoby szukać przyczyń, bodźców do uciekania w taką lub inną formę nałogu, izolacji, itd. Uciekałbym od specjalisty, który sprawdza tylko, czy ilość ptaszków w formularzu się zgadza.

Uciekałbym od specjalisty, który sprawdza tylko, czy ilość ptaszków w formularzu się zgadza. Click To Tweet

Co jednak może w tym temacie powiedzieć laik? Czy w ogóle ma prawo się wypowiadać? Mówić każdy sobie może. Ale czy jest w stanie powiedzieć coś sensownego? Na pewno. Nie mogę pochwalić się żadnym naukowym tytułem z dziedziny psychologii. Odrobina zdrowego rozsądku i wiele lat własnych, nie zawsze godnych pochwalenia się doświadczeń sprawiają jednak, że chcę zagłębić się w tematyce uzależnień. Najbardziej interesują mnie tzw. uzależnienia behawioralne, związane z pewnymi zachowaniami, a nie substancjami jak alkohol czy narkotyki.

Aby rzetelnie podejść do tematu, postanowiłem na początku uporządkować dla siebie i dla Was kilka podstawowych pojęć z zakresu psychologii i badania uzależnień jako takich. Jest bowiem kilka pojęć, do których często będę się odwoływał, a przecież nie ma mowy o jakiejkolwiek konstruktywnej rozmowie, gdy rozmówcy nie mają ustalonej wspólnie terminologii.

Uzależnienie od komputera na tle innych uzależnień
“Uzależnienie” , “zaburzenie psychiczne” a może “nerwica natręctw”? Kto wymyślił te wszystkie terminy?

Uzależnienie

Współczesnych teorii uzależnień, zawężając do samych tylko uzależnień od substancji chemicznych jest bez liku. Nawet nie próbuję Was zarzucać tymi dziwnymi nazwami i twórcami. Gorliwych odsyłam do podręczników psychologii. Co więcej, coraz więcej mówi się o tym, że uzależnienia to nie tylko problem dotyczący naszej silnej woli. Naukowcy podkreślają dobitnie, że są to przewlekłe choroby, wymagające długotrwałego leczenia i zostawiające widoczne, fizyczne zmiany w mózgu uzależnionej osoby[1].

Tym co nas interesuje jest sama definicja uzależnienia, podstawa naszych dalszych rozważań.

We wspomnianej już, dziesiątej rewizji Międzynarodowej Statystycznej Klasyfikacja Chorób i Problemów Zdrowotnych stwierdzono, że uzależnienie jest zespołem zjawisk fizjologicznych, behawioralnych i kognitywnych, będących wynikiem kontaktu człowieka z substancją, lub nawet całym ich zespołem, których użycie staje się dla danej osoby ważniejsze od innych, wcześniej cenionych zachowań, wartości[2]. W kwestii nadużywania komputera i gier interesuje nas oczywiście kategoria F na tej liście: Zaburzenia psychiczne i zaburzenia zachowania. Znajdują się tu takie “smaczki” jak nieorganiczne zaburzenia snu, zaburzenia odżywiania, patologiczny hazard, itd.

Same uzależnienia zalicza się do szeroko rozumianej grupy zaburzeń psychicznych, definiowanych jako ogół zaburzeń czynności psychicznych i zachowania, zwykle będących źródłem cierpienia lub utrudnień w funkcjonowaniu społecznym, które są przedmiotem zainteresowania psychiatrii klinicznej(…). Jako przykład podam chociażby zaburzenia związane z odżywianiemjednostki chorobowe charakteryzujące się zaburzeniem łaknienia na podłożu psychicznym, ukryte pod tajemniczym kodem F50 ze znanej nam już klasyfikacji.

Siląc się na przekształcenie powyższego przykładu w kontekście gier powiedziałbym, że możliwe są tu zaburzenia zachowania, pragnienia rozrywki na podłożu psychicznym, wyrażające się jako nieodparta chęć spędzania możliwie najdłuższej lub wręcz nieograniczonej ilości czasu na zabawie w wirtualnej rzeczywistości.

Uproszczone, ale oddające ducha problemu niektórych nałogowych graczy.

 

Uzależnienia/zaburzenia behawioralne

Oprócz uzależnienia od substancji chemicznych, takich jak narkotyki, alkohol, leki czy papierosy wyróżniamy dzisiaj cały zespół przymusowych zachowań, takich jak chociażby nadmierne oglądanie telewizji, zakupoholizm, seksoholizm, uzależnienie od pornografii i masturbacji, nadmierne korzystanie z komputera, smartfonów, gry hazardowe. Do tej grupy zaliczyłbym oczywiście także nadmierne korzystanie z gier komputerowych.

Są to tzw. uzależnienia behawioralne, czyli uzależnienia od zachowań, popędów, związane z niekontrolowanym wykonywaniem pewnych czynności. Znowu, można upierać się przy nazewnictwie. Dla mnie nazwanie czegoś “zaburzeniem” lub “nałogiem behawioralnym” a nie “uzależnieniem” nie ma pierwszorzędnego znaczenia. Istotne jest natomiast stwierdzenie faktu, że pewne zachowanie lub ich grupa stanowi już poważny problem dla jednostki, dla jej normalnego funkcjonowania w społeczeństwie, radzenia sobie z własnym życiem. W klasyfikacji ICD-10 nie pojawiła się oddzielna kategoria dotycząca “uzależnień czynnościowych”, ale mamy omówione zaburzenia związane chociażby z odżywianiem i seksualnością (F50-59). Kategoria F63:Zaburzenia nawyków i popędów (impulsów)  szerzej omawia m.in. patologiczny hazard.

Patologiczne uzależnienie od hazardu to sztandarowy przykład uzależnienia behawioralnego
Uzależnienie od czynności działa podobnie jak to od substancji chemicznych i jest tak samo opłakane w skutkach

Jakie cechy mogą świadczyć o nałogu?

Odnosząc się po raz kolejny do naszej ulubionej klasyfikacji, o uzależnieniu mogą świadczyć takie cechy jak:

  • silne pragnienie lub poczucie przymusu podejmowania określonych zachowań,
  • trudności w kontrolowaniu zachowania związanego z danym obszarem działania,
  • fizjologiczne objawy odstawienia, występujące, gdy zachowanie zostało przerwane lub ograniczone,
  • stwierdzenie tolerancji (potrzeba nasilania zachowań w celu uzyskania efektów wcześniej uzyskiwanych przy mniejszym nasileniu),
  • narastające zaniedbywanie innych źródeł przyjemności,
  • kontynuacja szkodliwych zachowań mimo wyraźnych szkód z nimi związanych[3]

Kwestia samego diagnozowania uzależnienia jest na tyle rozbudowana  i ciekawa, że z pewnością poświęcę temu oddzielny wpis.

 

Używanie szkodliwe, czyli nadużywanie

Gdy mówi się o diagnostyce w psychoterapii uzależnień, spotykamy się z takimi terminami jak eksperymentowanie, używanie, używanie szkodliwe (nadużywanie, używanie problemowe) i dopiero na końcu, jako najczarniejszą wersję wydarzeń wymienia się uzależnienie[4].

Na potrzeby naszych roztrząsań zwrócimy uwagę na dwa ostatnie, gdyż te wiążą się już z prawdziwymi, mierzalnymi problemami.

O nadużywaniu możemy mówić, gdy nasze zachowania narażają już nasze zdrowie fizyczne, jak i psychiczne, ale nie noszą jeszcze wszystkich cech mogących zaklasyfikować jego jako uzależnienie.

Na gamingowym podwórku zwróciłbym tu uwagę na takie alarmujące objawy jak zaniedbywanie, ograniczanie lub wręcz pomijanie posiłków, snu. Długie godziny przed komputerem non stop to oczywiste wystawianie na szwank naszego wzroku. Wiem, wiem, sam znam wielu gamerów o sokolim wzroku i nie mam pojęcia jak oni sobie jeszcze wzroku nie osłabili. Nadużywanie samo przez się wskazuje, że korzystamy z czegoś w nadmiarze. Może to być nadmiar, zbyt duża dawka grania na raz, kosztem zbyt dużej ilości poświęcanego na to czasu.

Nerwice natręctw

Wielu z nas słyszało też o tzw. zachowaniach, zaburzeniach kompulsywnych (kompulsyjnych) lub obsesyjno-kompulsywnych, nad którymi człowiek nie jest w stanie zapanować i które zdecydowanie źle wpływają na wiele obszarów jego funkcjonowania. Ich celem jest jednak nie tyle osiągnięcie przyjemności ( a to najbardziej kojarzy się nam z graniem), co zredukowanie złego samopoczucia i wewnętrznego napięcia. Oczywiście znowu, nie mam naukowego pojęcia jak to się odnosi do tego, że wielu nawet nieświadomie sięga po gry właśnie po to, aby się odstresować, polepszyć sobie humor. W przypadku nerwicy natręctw wyglądałoby to jednak tak, że czujemy silny psychiczny dyskomfort jeżeli uniemożliwi się nam granie przez dłuższy czas. Musimy zagrać, aby nami nie nosiło. Nie jestem więc przekonany co do zasadności porównywania silnego pragnienia grania ze sprawdzaniem po raz dziesiąty, czy zamknęliśmy drzwi lub myciem rąk co kilka minut.

Na szczęście odpada także w naszych poszukiwaniach tematyka tzw. zaburzeń osobowości. To już inna bajka, osobowościowe problemy z grubej rury.

Nie chodzi o to, żeby wyklinać gry i spalić je wszystkie na stosach. Mamy po prostu mądrze, z… Click To Tweet

Podsumowanie

Zawsze będę powtarzał- nie chodzi o to, żeby wyklinać gry i spalić wszystkie na stosach. Mamy po prostu mądrze, z rozsądkiem ich używać, cieszyć się latami grania w umiarkowanych dawkach, a nie ich nadużywać. Nie stawiać gier ponad sprawy z realnego życia. Wtedy powinno być ok. Pocieszające jest to, że osoba nadużywająca nadal potrafi samodzielnie się ograniczać, wprowadzić “program naprawczy” i zmienić swoje odniesienie do pociągającej ją substancji czy modelu zachowania.

Jeśli tego nie potrafi, najprawdopodobniej mamy już do czynienia z uzależnieniem, z chorobą, której zatrzymanie lub wyleczenie wymaga na początku, jeśli nie na zawsze, abstynencji.

Przyznam, że po zapoznaniu się z powyższymi terminami sam się zastanawiam, czy rzeczywiście byłem kiedykolwiek poważnie uzależniony. Być może byłem tylko na skraju, dużo nie brakowało. Na pewno miałem poważny problem z nadużywaniem gier, kosztem zaniedbywania innych czynności. To dla mnie wystarczający powód, aby kontynuować moje prywatne dochodzenie i dzielić się z Wami tym, co uda mi się odkryć w tej kwestii. Mam nadzieję, że niejednej osobie pozwoli to zatrzymać się na chwilę i uczciwie przyjrzeć się swojemu stosunkowi do komputera, do gier, mediów społecznościowych.

Czy to ja nadal jestem panem sytuacji? Jeśli tak, jeśli korzystanie z komputera i gier nie zakłóca normalnego, zdrowego trybu życia Twojego i otaczających Ciebie osób, możesz spać spokojnie. Możesz grać spokojnie;) Jeśli jednak zauważasz niepokojące objawy, czas zastanowić się nad programem naprawczym. W następnych artykułach postaram się podsuwać Tobie kolejne na to pomysły.

 

[1]http://www.medonet.pl/psyche/uzaleznienia,uzaleznienie-to-choroba-mozgu—nowa-definicja-nalogow,artykul,1648835.html

[2]http://www.who.int/substance_abuse/terminology/definition1/en/  

[3]http://www.swiatproblemow.pl/uzaleznienia-behawioralne-czym-sa-i-skad-sie-biora/

[4]http://brok.edu.pl/wp-content/uploads/sites/4/2013/05/Problemy-diagnostyczne-w-psychoterapii-uzale%C5%BCnienia.pdf

*Wszystkie podane w przypisach strony otworzono w dniach 16-18 lipca 2017r.

Zapisz

Zapisz

2 Replies to “Jak walczyć z uzależnieniem od komputera- trochę terminologii”

  1. Wydaje mi się, że często bywałem na krawędzi uzależnienia ale nie od samej gry, tylko od ludzi, z którymi spędzałem czas na zabijaniu smoków lub innych niemilców. Problem pojawia się w momencie, kiedy świat wirtualny całkiem przysłoni realny. Uzależniony przestaje wtedy chodzić do pracy, szkoły i na świeże powietrze. Zamyka się wtedy totalnie wirtualnym świecie. To według mnie jest uzależnienie od gier komputerowych.

    Jeżeli kiedykolwiek, będziesz potrzebował drugiej opinii od hardcorowego gracza to jestem do dyspozycji.
    Świetny artykuł Pozdrawiam

    1. Witaj Danielu;)

      Zgadzam się z Twoim przedstawieniem niektórych objawów i powodu uzależnienia- tutaj: spełnianie potrzeb socjologicznych w miłej, dzielącej pasje grupie. Cały problem polega na tym, gdy ta grupa zna się jedynie w wirtualnym świecie. Tam są bossami, rywalizują. Ale gdyby mieli się spotkać w realu, część nie umiała by buzi otworzyć czy czymkolwiek się pochwalić, opowiedzieć. Oczywiście wiem o zlotach, konwentach- to już trochę lepiej wygląda. Temat rzeka- na pewno wypowiem się na ten temat w kolejnych wpisach. Z opinii hardcorowego gracza też na pewno skorzystam;) pozdrawiam

Dodaj komentarz